Ostatnie posiedzenie Zarządu w 2015 r.

W dniu 23 grudnia 2015 r. odbyło się ostatnie posiedzenie Zarządu w 2015 r. Gościem posiedzenia był Pan Jan Sidor Prezes Stowarzyszenia Działkowców “Rajsy”. Wymieniony poinformował, że w dniu 8 grudnia 2015 r. w Sądzie w Rzeszowie został zarejestrowany Podkarpacki Związek Stowarzyszeń Działkowców. Na zebraniu Związku na prezesa został wybrany Ryszard Grzebień z Sanoka obecny Prezes Stowarzyszenia Ogrodów Działkowych Region Bieszczadzki w Krośnie. W chwili obecnej do PZSD akces wstąpienia zgłosiły trzy Stowarzyszenia z terenu Krosna tj. Rajsy, Jeleniówka i Polanka. Wymieniony przedstawił Statut PZSD i przekonywał że taka współpraca w ramach Związku da lepsze efekty niż działanie stowarzyszeń samodzielnie. Nasz Zarząd nie wyraził woli przystąpienia do związku. Zgoda na wstępowania do instytucji nadrzędnych musi być wyrażona przez Walne Zebranie. W chwili obecnej takiej zgody nasz Zarząd nie uzyskał. Prezes Jerzy Pesz stwierdził że członkowie naszego Stowarzyszenia nie akceptują zrzeszania się do organizacji nadrzędnych dlatego też nasze Stowarzyszenie nie wstąpi do PZSD. Taka propozycja zostanie przedstawiona na najbliższym Walnym Zebraniu. Również obecni na posiedzeniu Zarządu byli przeciwni zrzeszaniu się w związku. Jak poinformował I Wiceprezes Wiesław Sanocki działkowcy z naszego Stowarzyszenia negatywnie oceniają przynależność do Stowarzyszenia Region Bieszczadzki. Nasz ogród oprócz wpłacania składek nic w zamian od tego stowarzyszenia nie otrzymał. Stwierdził że Stowarzyszenie Bieszczadzkie powinno się rozliczyć ze swej 12 letniej działalności przed nowo powstałymi stowarzyszeniami ogrodowymi które wystąpiły z PZD i Stowarzyszenia region Bieszczadzki a nie prawie w identycznym składzie rejestrować nowy Związek Stowarzyszeń. Wszyscy działkowcy naszego stowarzyszenia chcą być samodzielni i sami decydować o swoim ogrodzie. Na tym spotkanie z Panem Janem Sidorem zostało zakończone. Następne informacje i podjęte uchwały z posiedzenia Zarządu zostaną opublikowane w następnym wpisie.

Szczęśliwy finał

Szanowne koleżanki i koledzy działkowicze. Pisałem już o podrzuconych na nasz ogród zwierzętach. Informuję że nasze ”  przedświąteczne prezenty” dzięki bardzo dużej życzliwości i pomocy Pań z OTOZ “Animals” Krosno znalazły schronienie. Jaki los czeka te zwierzęta sam nie wiem. Oby trafiły w jak najlepsze ręce a na pewno będą nowym “Panom” bardzo wdzięczne. Wszystkim zainteresowanym ich dalszych losem polecam link do przytulista w Krośnie -Turaszówce

                        https://www.facebook.com/adopcjekrosno/?fref=ts

A teraz kilka zdjęć naszych gości z nowych miejsc. Czy można być tak niedobrym dla zwierząt? Pytanie pozostawiam dla Państwa.

Czy tak dalej musi być?

Szanowne koleżanki i koledzy działkowicze. Dokładnie 23 listopada napisałem o podrzuconej na działki suni. Sunia obecnie przebywa w przytulisku w Turaszówce i czeka na adopcję. I co? ……..  W dniu dzisiejszym przez jedną koleżankę zostałem powiadomiony że ktoś na naszych działkach zostawił nam kolejny prezent świąteczny. Nie wierzyłem i osobiście pojechałem sprawdzić. Przy bramie znalazłem skulonego młodego pieska. Pies był mokry ponieważ padał deszcz i był bardzo wyziębiony. Po jego zachowaniu można było wywnioskować że jego “pan” wywiózł go i porzucił. Piesek ten jest bardzo energiczny i bardzo ładny. O zadarzeniu poinformowałem Straż Miejską ale funkcjonariusze nie mieli czasu aby przyjechać. Poinformowałem Stowarzyszenie “Animals” Krosno i zostałem poinformowany żeby poinformować w dniu jutrzejszym Urząd Miejski w Krośnie co osobiście uczynię.

Szanowni Państwo ewidentnie widać że ktoś z naszego Ogrodu robi sobie Schronisko. Wcześniej podrzucony kot, później sunia a obecnie ten młody psiak. Jakby tego było mało to systematycznie w pobliżu parkingu podrzucane są śmieci luzem jak też i zapakowane w worki. Pomyślmy co z tymi fantami mamy zrobić może ktoś ma jakieś pomysły – oczekujemy propozycji. A na koniec zdjęcia “naszego prezentu”.

Może ktoś z Koleżanek i Kolegów rozpoznaje tego sympatycznego pieska?DSC_1910 - KopiaDSC_1913 - KopiaDSC_1930 - KopiaDSC_1917 - Kopia

Porzucony psiak

Artur Schopen­hauer Artur Schopen­hauer

Kto jest okrutny w stosunku do zwierząt, ten nie może być dobrym człowiekiem.

Od kilku dni na terenie naszego ogrodu przebywała porzucona suczka. Informacja ta dotarła do mnie kilka dni temu. Pojechałem sprawdzić i co?. Spod budynku świetlicy wybiegła czarno biała psina. Była bardzo głodna. Z uwagi na niską temperaturę otoczenia zastanawiałem się co zrobić. Ponieważ do domu nie mogłem zabrać ( mam juz psa ) postanowiłem poinformować Stowarzyszenie “Animals” Krosno. Około 20-tej na teren działek przyjechały dwie bardzo miłe i sympatyczne Panie które znalazły dla naszego gościa schronienie.

Szanowni Koledzy działkowicze pomimo że strona jeszcze nie funkcjonuje w pełnym zakresie postanowiłem o tym napisać. Niektórzy osobnicy którzy uważają się za “homo sapiens” od jakiegoś okresu czasu na teren naszego ogrodu podrzucają nam zwierzęta które im się znudziły. Przytoczona wyżej Arrtura Schopenhauera myśl niech utkwi w głowach tych “ludzi” którzy taki los fundują swoim pupilkom. Ponad miesiąc temu ktoś na działki podrzucił młodego kotka. Był bardzo wygłodzony. Chodził po działkach i miauczał. Na szczęście znalazłem dla niego dobrych opiekunów i kotek ma się dobrze. Teraz ktoś podrzucił suczkę. Prawdopodobnie jak wynika z oględzin Pań ze Stowarzyszenia “Animals” Krosno suczka jest w ciąży. Co można sobie pomyśleć o właścicielu tej nikomu niewinnej psiny. Ja mam swoje zdanie lecz zamieszczam je tytaj cytuję: “………………………………..” i każde słowa jakie w tym miejscu wstawi kochający i lubiący zwierzęta działkowiec będą odpowiednie. Uważam że osobnik tak czyniący swoim zwierzętom nie zasługuje na nazwanie go “człowiekiem”. Jestem tym bardzo oburzony i nie mogłem obok tego faktu przejść obojętnie.

Są w Krośnie instytucje pomagające zwierzętom tak i w tym przypadku pomogły i wielki szacunek dla tych Pań. Dzięki nim wyziębiona suczka będzie miała schronienie bo nie wiadomo jaki los by ją spotkał.

Ze swej strony myślę że niektórzy ludzie z terenu naszego ogrodu uczynili sobie śmietnik. Dlaczego śmietnik?. Dlatego że na parkingu przed wjazdem na działki ciągle zostają porzucane śmieci luzem jak też i zapakowane w worki. To samo się dotyczy porzucanych zwierząt. To nie są pluszowe czy z tworzywa sztucznego zabawki to są istoty żyjące i jak widać z ich zachowania wcześniej udomowione – dlaczego ich wcześniejsi “opiekunowie” taki los im stwarzają? Co te zwierzęta im złego uczyniły?

Szanowni Państwo Działkowicze na koniec chciałbym przedstawić zdjęcia naszych “mniejszych braci” którzy znaleźli swoje lepsze życie. Czyż nie są sympatyczne?

Ze swej strony zróbmy wszystko aby namierzyć tych którzy na teren naszego ogrodu pozbywają się swoich pupili oraz tych którzy na parkingu Stowarzyszenia zrobili sobie wysypisko śmieci.

Z góry dziękujemy Zarząd Stowarzyszenia

 DSC_1779 - KopiaDSC_1774 - KopiaDSC_1472DSC_1471